Karty do gry

Pamiętam, że jak byłam mała to rodzice często grali w karty. Tata wyjmował to swoje opakowanie na karty jakby trzymał w nim swój największy majątek. Potem rozkładał karty na stole i rozpoczynała się gra w karty. Godzinami potrafiliśmy grać w karty z rodzicami, ale w końcu dorośliśmy i przestaliśmy grać z nimi w karty. Potem karty mnie osobiście służyły do stawiania pasjansa. Ach, jakie to były emocje, czy ten karciany pasjans wyjdzie czy nie, ponieważ przecież ważne pytanie kartom zawsze stawiałam. Później koleżanki nauczyły mnie innych wróżb karcianych. Za każdym razem stawiałam kartom pytania, tak ważne jakby od nich zależało moje życie, a przecież wcale tak nie było. Lubiłam stawiać pasjansa z kart, ponieważ zawsze lubiłam karty. Chyba rodzice zarazili mnie sympatią do kart. Później karty jakoś odeszły do lamusa. Długo nie grałam w karty, w sumie całe liceum, aż przyszła pora na studia. Na studiach karty miałam obowiązkowo przy sobie, gdyż jeśli tylko nadarzyła się okazja rozgrywaliśmy w karty w tysiąca.

RANCZOTURYSTYKA.EU - wanny spa - zioła - Wydminy - narzędzia - Horrory, filmy horrory - Limuzyny na wynajem - Xpand - Przewóz osób Wrocław - bramy garażowe Szczecin - This Is It - sklep motoryzacyjny - chwilówki Bardo - opony wrocław - projekty domów z bali